Praca Solutions Architecta oczami Produktowca

Jarek Feith pracuje z nami od kilku miesięcy jako Product Solutions Consultant. Swoim wieloletnim doświadczeniem produktowym wspiera Solutions Architectów – programistycznych ekspertów do zadań specjalnych. Jak wygląda ta współpraca oczami Jarka? O tym możecie przeczytać poniżej:

Standardowa ścieżka kariery dla senior developera to najczęściej przejście na poziom zarządzania działem, zespołem – generalnie praca bardziej z ludźmi i projektami niż z kodem i technologiami. Umówmy się, że wszyscy zdajemy sobie sprawę, że bycie specjalistą w swojej dziedzinie ułatwia bycie dobrym liderem i szefem, ale tego nie gwarantuje. Czasem czeka nas tutaj spore rozczarowanie, bo okazuje się, że do tej pracy trzeba zupełnie innego zestawu kompetencji, talentów, a obowiązki bywają dużo mniej atrakcyjne, niż by na to wskazywała nazwa stanowiska.

Z drugiej strony masz wrażenie, że senior developer czy tech lead to ślepy zaułek i nic ciekawego się tu więcej nie wydarzy. Czujesz, że ta wewnętrzna siła, potrzeba rozwoju i bycia coraz lepszym, która cię tutaj doprowadziła, ciągle cię napędza. Potrzebujesz przygód, wyzwań, nowości, atrakcji… po prostu dalej chcesz się w to bawić, a nie tylko pracować i wypełniać obowiązki.

Miałem okazję poznać i pracować z wieloma programistami na takim wysokim poziomie, którzy przeżywali te same rozterki. Bardzo szybko uświadamiali sobie, że zmiana pracy sprowadza się w sumie do przeniesienia owocowych czwartków na wtorki. Jak tu żyć?

Od kilku miesięcy pracuję jako produktowiec – czyli ten gość od spraw nie technicznych (muszę o tym napisać osobny artykuł…) – w dziale konsultingu w software housie. Poza wieloma czysto “produktowymi” aspektami, dzięki którym mogę się tutaj wspaniale bawić i realizować, największa przyjemność to praca z Solution Architects. To właśnie ci programiści, którzy doszli do poziomu eksperta i przebili sufit. Widać, że im tu bardzo dobrze, oddychają pełną piersią, patrzą na soft z zupełnie innej perspektywy niż w projektach i mają widoki na zupełnie inne, nieporównywalnie szersze horyzonty.

Więc dlaczego nawet produktowiec dostrzega, że praca w konsultingu w software housie jest idealnym i naturalnym krokiem w rozwoju developera?

Zakładam, że po tych wszystkich latach w projektach widziałeś już wystarczająco dużo klientów, którzy popełniali te sami błędy i niewiele mogłeś zrobić, bo na najważniejsze decyzje po prostu nie miałeś wpływu. A teraz wyobraź sobie, że klienci nie tylko liczą się z twoim zdaniem eksperta, ale nawet domagają się tego! To ty w dużej mierze zdecydujesz o doborze technologii, frameworków, architektury, wskażesz rekomendacje, jak konkretnie rozwijać dany projekt, jakie najlepsze praktyki stosować, pisząc kod itp. Wydaje mi się, że naszym Architektom, właśnie to przynosi najwięcej satysfakcji – decyzyjność i poczucie sprawczości; czyli to, co w naszej kreatywnej pracy jest najbardziej ekscytujące. Jeżeli rozglądasz się po pokoju projektowym i widzisz, że to wszystko można robić sprawniej, taniej, ładniej i aż Cię skręca, że tak naprawdę niewiele możesz zmienić – w konsultingu możesz się wykazać.

Projekty trwają przeważnie od kilkunastu tygodniu to kilku- a nawet kilkunastu miesięcy, czasem całymi latami. Powszechnie znany jest problem tzw. wypalenia projektowego programistów. Wprawdzie dla niektórych taka stabilność, spokój i przewidywalność może być celem, a czasem niezbędnym etapem w rozwoju. Jednak w dłuższej perspektywie ten problem spędza sen z powiek managerom i HR-om w całej branży. Jak nikt inny wiesz, że programowanie to, wbrew powszechnemu przekonaniu zajęcie twórcze, które wymaga kreatywności. Monotonia, brak nowych bodźców, nowych problemów do rozwiązania potrafi odebrać radość bez względu na stawkę. Czujesz, że siedzenie kilka miesięcy w jednym projekcie i doświadczenie np. 7 światów projektowych w 4 lata to jednak za mało. W konsultingu poznasz 7 takich światów tygodniowo. Za każdym razem, kiedy wpadają nowe tematy widzę ten błysk w oczach naszych Architektów – praktycznie codziennie nowy projekt do audytu, nowa technologia do sprawdzenia, nowy produkt do analizy. Dosłownie siedzimy w sklepie z zabawkami dla dojrzałych programistów i zewsząd wrzucają nam nowe gadżety. Adrenalina nigdy nie opada.

Przyznaj, że brzmi to świetnie i być może zastanawiasz się, mógłbyś się tego już teraz podjąć. Ja nie ocenię Twojej wiedzy eksperckiej, nie powiem Ci, ile technologii i jak dobrze trzeba je znać. Ale to bez znaczenia. Jeżeli czujesz już, że za dużo czasu musisz poświęcić na tworzenie kodu, a za mało na myślenie o nim, o tym, jak go tworzyć i pisać – jesteś na dobrej drodze.

Jeżeli chcesz częściej spoglądać na software nie tylko z perspektywy IDE, bo zdałeś/aś sobie sprawę, że tworzenie kodu to jedynie narzędzie do rozwiązywania problemów. Rozumiesz znaczenie user experience, wiesz, że technologia bez dobrze zdefiniowanej strategii produktu to podróż w nieznane, we mgle, bez mapy i kompasu. Prawdopodobnie rola Architekta w konsultingu może być dla Ciebie idealnym rozwiązaniem i krokiem do przodu. Ba…! Dwutaktem nawet.

Możesz tutaj pracować ramię w ramię z ekspertami od produktu i designu, którzy znają magiczne sposoby na wyciąganie od klientów jasno zdefiniowanej wizji produktów, definicji problemów, klarownych wymagań oraz przekonanie ich do pracy z użytkownikami i ich potrzebami a nie tylko rozwiązaniami. Uczestniczyć w warsztatach, różnych event stormingach czy wszelkiego rodzaju design sprintach i aktywnie uczestniczyć w ekscytującej fazie product discovery. Ja osobiście bardzo cenię sobie twój wkład, jako “tego gościa od technologii” w tworzenie strategii produktu, bez twojej wiedzy i doświadczenia nie będę w stanie stworzyć kompletnego produktu. Dlatego uwielbiam pracować z Architektami, bo jesteśmy jak Yin i Yang. Z pozoru inni, reprezentujemy dwa oblicza tej samej mocy, ale jednak dążymy do tego samego – robienia dobrych rzeczy porządnie.

Z mojej perspektywy konsulting to bardzo dobry sposób dla developerów na “kapitalizację” długoletniej inwestycji w miliardy linijek kodu, tysiące godzin w projektach, setki sprintów i zęby połamane na klientach. Tutaj możesz czerpać wreszcie garściami ze swojego bogatego doświadczenia i kształtować nowe produkty, wyznaczać standardy ich tworzenia i rozwijać się w tych nietechnicznych obszarach, które mają nie mniejszy wpływ na sukces projektów niż technologia, w której przecież jesteś ekspertem.

Przeczytaj również

Najciekawsze w Bez kategorii

Nasz przepis na skuteczne wdrożenie Junior Developerów – STX Next Crash Course

Wejście do nowej organizacji, pierwsza praca czy zmiana pracy w momencie, gdy nie ma się jeszcze dużego doświadczenia, może być bardzo stresujące. Wszyscy doskonale pamiętamy swoje pierwsze zawodowe kroki, dlatego w STX Next bardzo mocno stawiamy na wysokiej jakości proces wdrożenia. W tym celu właśnie powstał STX Next Crash Course dla Junior Developerów, co jest […]

Czytaj więcej

Kontakt

Masz pytania?